Scroll to top
Moje inspiracje
19:00 do 21:00 - 30 maja 2019
Ośrodek Działań Twórczych „Pogodna”, ul. Jana Pawła II 25, 05-077 Warszawa Zobacz dojazd

MOJE INSPIRACJE. Finisaż wystawy Małgorzaty Rynarzewskiej. Wystawa dostępna od 10 do 30 maja.

Małgorzata Rynarzewska poszukuje w malarstwie tego, co nie przemija - stąd tematy - kobieta, bursztyn. Jej malarstwo  to próba zdefiniowania tego, co nie poddaje się żadnym definicjom, co niewidzialne, ale jak najbardziej realne, to obszar poszukiwania światła, malarskiej materii czy śladów rzeczywistości, w której stara się odnaleźć prawdę o sobie i otaczającym świecie. Na wystawie zostaną zaprezentowane obrazy i folie malowane technika własną - połączeniem farb olejnych, wosków i żywic oraz ubiory.

Małgorzata Rynarzewska studiowała na Akademii Ekonomicznej i Akademii Sztuk Wizualnych w Poznaniu, gdzie obroniła dyplom z projektowania wnętrz i ogrodów oraz konserwacji obrazów. Przez wiele lat zajmowała się projektowaniem odzieży - i za malowniczość projektów dzianin otrzymała nagrodę niemieckiego domu towarowego HORTEN. Prowadzi zajęcia plastyczne dla dzieci, również dla dzieci z niepełnosprawnościami, a także na Uniwersytecie III wieku. Jest członkiem zarządu Stowarzyszenia „ Bursztynowa planeta JANTAR”, mającego za cel ochronę, a przede wszystkim ukazanie piękna bursztynu bałtyckiego.

Ciągle widzę dwa światy: ten co mnie otacza, to jakieś ubogie rupiecie, marionetki zakurzone, wszystko nikłe, nieznośne, użytkowe, tymczasowe. Świat krzątających się rzemieślników. Ale gdzieś jest drugi świat poprzez szczeliny dostrzegalny – to kraje pasterskie o zielonym mchu, gaje mirtowe z bukolika Wergiliusza. Tam żyją sceny z waz greckich, szumią drzewa z gobelinów, złote od słońca… –  Zofia Stryjeńska

Tworzę od zawsze. Brzmi to banalnie , bo przecież każdy z nas tworzy od zawsze. Nigdy nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca. Coś zmieniałam, upiększałam, przerabiałam, ciągle w ruchu, ciągle w jakimś zaniepokojeniu, niedosycie. I nagle pojawiła się w moim życiu moda. Fascynacja materiałem, splotem, miękkością, mięsistością, połyskliwością....  i tym co można z tej materii wyczarować. Gra światła i cienia, dopasowanie do osoby a może jej tworzenie,  Ale wkrótce pojawią się nowe przestrzenie, bo przecież wszystko wokół nas zmienia się każdego dnia, tworzy  ale też  czeka by coś  stworzyć, by tworzyć swój i tylko swój indywidualny świat. To nieustanne poszukiwanie spraw najważniejszych, to teatr życia ale też w moim życiu teatr profesjonalny, scenografia, przestrzeń i światło reflektorów - światło o wiele łatwiejsze od naturalnego. I znów nowa fascynacja kolor, przestrzeń ,materia jakby czekająca na to co pojawi, rozświetli… Farba ta materia magiczna, której nie da się do końca określić i odgadnąć. Moje obrazy to napięcie i cisza, równowaga między krzykiem a szeptem, to dopełnienie i poszerzenie świata teatru, który jest mi tak bardzo bliski. Moje malarstwo to obszar poszukiwania światła, malarskiej materii czy śladów rzeczywistości, w której poszukuję prawdy o sobie i otaczającym świecie. Moje wcześniejsze fascynacje to kolory rozmyte, popiele, zgaszone zielenie, teraz kiedy w moim życiu pojawiła się nowa fascynacja, porażające przeżycie - bursztyn z jego niesamowita kolorystyką, nasyceniem kolorem, pulsującym życiem, a może życiem zamkniętym w tajemnicy wiecznego istnienia to feeria barw, odcieni, ale też porządkowania przestrzeni, barwy i formy. Całymi wieczorami chłonęłam  barwy i formy z ich zniewalającą energetyką, najczystszym światłem ale tuż obok smuga cienia, otwierająca tajemne drzwi do nieznanego poprzednio świata poezji, tętniącego jądra życia. Ileż tu świeżości, dziwnych zaskakujących barw i kształtów, ile wbrew logice zaskakujących artystycznych objawień, bo przecież bursztyn żyje. W malarstwie poszukuję tego co nie przemija, stąd tematy – kobieta, bursztyn – świat rządzony nieprzekraczalnymi i zarazem poznawalnymi prawami to archetyp Dzikiej Kobiety i Dzikiej Przyrody – erupcja piękna sprzed wieków, harmonii i wyciszenia, prawdy o mnie samej, która bezpośrednio dotyka moich uczuć, to rozmowa każdego dnia wciąż od nowa ze sobą i widzem o trudnej miłości trudnego świata. Moje malarstwo  to próba zdefiniowania tego co nie poddaje się żadnym definicjom, co niewidzialne ale jak najbardziej realne. Potrzebujemy piękna, potrzebujemy muzyki, poezji, malarstwa, potrzebujemy otwarcia i potrzebujemy koloru i jeśli choć małą cząstkę tego mogłam przekazać to czuję się szczęśliwa.

                                                                                                                                                                                                                                              -  Małgorzata Rynarzewska

Gdzie?

Udostępnij Wydarzenie

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wielkość czcionki